Newsflash
Home arrow Wydarzenia arrow Wiadomości arrow Polskie wina już wkrótce
Polskie wina już wkrótce
Napisał Administrator   
piątek, 11 lipiec 2008

Stało się!

Już wkrótce będziemy produkować legalne wina gronowe bez konieczności prowadzenia składu podatkowego. Proponowane zwolnienie dotyczy produkcji z upraw własnych i wynosi bagatela - 1000 hl w ciągu roku kalendarzowego, co daje szanse na ułatwioną uprawę winorośli na areale ok. 10-20 ha (przy założeniu wydajności 50-100 hl/ha)

 

Śmiało można powiedzieć, że jesteśmy od krok od przełomu w polskim winiarstwie. Po latach skrytej produkcji w piwniczkach, garażach czy innych przypadkowych miejscach możemy wyjść z naszymi produktami w świat. Wreszcie nie musimy robić win tylko dla siebie i znajomych albo chwytać się półlegalnych obejść na sprzedaż wina poprzez degustacje przy okazji większych spotkań, szkoleń, targów etc. Zresztą nawet poważne oficjalne targi winne i większe degustacje były dla winiarzy głównie kłopotem i mogły się zakończyć nagłą wizytą urzędników z Urzędu Skarbowego bądź Celnego (Winobranie: Handlarze wina pod lupą celników)

Wreszcie też, mamy szanse na legalną produkcję na większą skalę, a kto wie może i inwestycje zagraniczne w branży winiarskiej i pojawienie się choćby kilku znanych firm bądź inwestorów prywatnych o uznanej w świecie renomie. Nie jest to chyba wykluczone, wiemy przecież, że w naszym kraju istnieje znaczny potencjał winiarski i był on przedmiotem zainteresowania producentów zagranicznych, zwłaszcza w woj. lubuskim. Bezsprzecznie też znacznie ułatwiona możliwość produkcji win, zachęci inwestorów krajowych do śmielszych inwestycji w zakładanie winnic i przeznaczenia na to większych nakładów niż dotychczas, pozwoli wręcz potraktować nasze wspaniałe hobby także jako dobry biznes. Nie ma co ukrywać, choć w ostatnich latach winiarstwo w Polsce rozwijało się w sposób bardzo dynamiczny, to przybierało jednak głównie formę amatorską lub hobbystyczną. Trudno było oczekiwać, że pojawią się większe inwestycje, skoro przez kilka lat funkcjonowania ustawy winiarskiej nikt nie spełnił jej wymagań, nie zarejestrował winnicy i nie wyprodukował choćby jednej butelki wina w składzie podatkowym. Nie znaczy to, że win tych nie ma! My dzięki wielu spotkaniom towarzysko - branżowym mieliśmy okazję pić ich już bardzo wiele. Po prostu przestaną być atrakcją głównie towarzyską i wreszcie będą mogli je poznać konsumenci.

Mamy nadzieję, że wkrótce także szersze rzesze miłośników wina zaczną kojarzyć polskie wina gronowe a nazwy takich szczepów jak Regent czy Rondo przestaną dziwić i staną się bliskie uchu, sercu i podniebieniu. Kto wie, może także zielonogórskie Rieslingi, jasielska Jutrzenka, Pinot Gris z Miękini czy Kernling z Mierzęcina staną się ulubionymi trunkami Polaków? Czas już najwyższy.

Wiele zakoli losów przeszło winiarstwo w Zielonej Górze, i kto zna jego historie wie, że nie była ona łatwa ale chyba jeszcze nigdy nie było tak, aby nie można było pić wina, które jest i czeka na chętnych lecz kupić i spróbować go nie sposób. Oby nigdy więcej Winobrania w Zielonej Górze czy gdziekolwiek indziej bez możliwości próbowania wina! Mamy nadzieję, że za kilka lat pojawią się w Zielonej Górze winne wyszynki, nad którymi zawiśnie tradycyjny wieniec winny, mówiący ni mniej ni więcej – tu się leje lokalne wino!   

 

 

Wystąpienie senatora zgłaszającego zmianę do ustawy.

Senator Stanisław Iwan:

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt w imieniu wnioskodawców, czyli Senatu, przedstawić projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina.

Uchwała Senatu w tej sprawie została podjęta 26 czerwca br.

Proszę państwa, w 2004 r., po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, Polska uzyskała status państwa grupy A, jeżeli chodzi o producentów wina. Z naleźliśmy się, można powiedzieć, wśród elity, wśród tych państw, które mogą te wina w sposób oficjalny, legalny wytwarzać i prowadzić ich obrót i sprzedaż. Jest tak, proszę państwa, że jesteśmy 4 lata później i do dzisiaj w zasadzie nie mamy w tej materii żadnych sukcesów, tzn. nie ma oficjalnego obrotu i sprzedaży w tym zakresie, a to z dwóch względów.

Nie ma mianowicie u nas wielkich winnic, zaś małe winnice powstały niemałym nakładem, bo na 1 ha winnicy trzeba wyłożyć mniej więcej 75–80 tys. zł czekać 3–5 lat, żeby były pierwsze plonowania, a więc w tej chwili akurat jesteśmy w momencie, kiedy powinny mieć miejsce pierwsze plony w tych małych winnicach. Zarówno w ustawie o podatku akcyzowym, jaki w ustawie o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina odpowiednio z 23 i z 22 stycznia 2004 r. nie zostało dokonane zróżnicowanie w zakresie skali produkcji, wytwarzania wina. Nie wzięto pod uwagę małych producentów, którzy mają szanse u nas zaistnieć, którzy pozakładali winnice. Mówimy o winnicach, których powierzchnia nie przekracza, statystycznie rzecz biorąc, 10 ha. Są w Polsce takie winnice. Jest ich kilkadziesiąt. W sumie zajmują kilkaset hektarów, ale nie produkują, bo z jednej strony ich nie zarejestrowano, a z drugiej strony nie spełniają one wymogów, które określa ustawa akcyzowa, gdyż nakłada na nich taki sam obowiązek prowadzenia składu akcyzowego, jak na wielkich producentów alkoholi, prowadzących piwnice win importowanych itd. To jest jedna bariera. Druga bariera wynika z ustawy winiarskiej, którą będę tu w skrócie tak nazywał, i dotyczy tego, że nakłada ona na małych producentów niewspółmierne wymagania związane z tym, że muszą oni posiadać określoną technologię, obiekty, a także spełniać, co najważniejsze, szereg wymagań związanych z prowadzeniem własnego laboratorium. Wszystko to razem powoduje, że tego rodzaju przedsięwzięcia są nieopłacalne ekonomicznie. W związku z tym od kilku lat trwały starania o to, by zmienić tę sytuację. Jak wiemy, w ubiegłej kadencji Sejmu były podejmowane działania w tym zakresie. Nie zostały one doprowadzone do końca ze względu na skrócenie kadencji. Co więcej, zostały przygotowane przez Ministerstwo Finansów oraz ministerstwo rolnictwa odpowiednie nowelizacje. Ta inicjatywa przyśpiesza wejście w życie rozwiązań, które są planowane w przyszłości. Dlaczego ta ustawa jest tak ważna i tak pilna? Dlatego, że zakłada się, iż rozwiązania przygotowane przez rząd, zbieżne z tymi, które są prezentowane w tej propozycji ustawowej, wejdą w życie na przełomie roku bądź w przyszłym roku. Ponieważ w ustawie winiarskiej istnieje pojęcie roku obrotowego, które powiada, że można produkować wino z własnych winogron, z własnych zbiorów, a winnica musi być zarejestrowana do 1 sierpnia każdego roku, to niewprowadzenie tych zmian przed 1 sierpnia bieżącego roku spowoduje, że co najmniej przez rok – co się przełoży na prawie dwuletni efekt na rynku – nie będziemy mieli możliwości produkcji i sprzedaży tego wina w sposób oficjalny. Jeżeli uda nam się wprowadzić te zmiany ustawowe przed 1 sierpnia bieżącego roku, wówczas będzie można wytwarzać wino już ze zbiorów tegorocznych i tym winem obracać. Chcę powiedzieć, że ma to duże znaczenie z tego względu, że wino może być produktem regionalnym. Wiemy, że w naszym kraju istnieją tradycje winiarskie. Między innymi ja reprezentuję okręg wyborczy zielonogórski, a Zielona Góra kojarzy się z winobraniem. Są tam winnice, małe winnice, i są przygotowani ludzie, ale dotyczy to również terenu całej południowej Polski. Klimat się ociepla, w związku z tym będą się poprawiały warunki na terenie Polski. Analizy wskazują, że winnica o powierzchni powyżej 5 ha, do 8–10 ha, która zapewni produkcję nie większą niż 1000 hl wina, jest w stanie utrzymać rodzinę wielopokoleniową. Może to być szansa aktywizacji na terenach wiejskich, na terenach rolniczych, szczególnie na tych obszarach, gdzie są kiepskie ziemie, bo winogrona rosną również na glebach V i VI klasy, a odpowiednie odmiany potrafią być odporne na susze, które nas w tej chwili nękają. Dowiedziałem się od winiarzy, że korzenie potrafią sięgać16–20 m, tak że są one odporne na susze.

Wystąpienia przedstawicieli klubów poselskich i dyskusję sejmową można znaleźć na stronach 97-103 niniejszego dokumentu sejmowego.

Sprawozdania stenograficzne z posiedzeń Sejmu (posiedzenie nr 19 z dnia 28 maja 2008 r. (środa))

Z faktu, iż wszyscy byli „za” można przewidywać, że niebawem przedstawione propozycje wejdą w życie. Może nawet odbędzie się to do końca lipca i realna stanie się możliwość produkcji wina jeszcze w tym roku.

Na koniec warto odnotować, że w dyskusji padły nazwiska i miejsca, dobrze znanych nam winnic i winiarzy, których mieliśmy przyjemność odwiedzić na ich winnicach. Poseł Jerzy Materna wspomniał o winnicy w Górzykowie państwa Krojcig, winnicy w Kisielinie p Grada i szczególnie bliskiej naszym sercom winnicy Pałac Mierzęcin, gdzie odbyła się I edycja Międzynarodowej Konferencji Winiarskiej, której Winnice Polskie były współorganizatorem.

Poseł Materna wspomniał też o wkładzie p. Krzysztofa Potockiego z Ministerstwa Rolnictwa, który jak wiemy, od lat jest niezwykle przychylny polskiemu winiarstwu i nieraz starł się na forum europejskim o jak najlepsze warunki dla rozwoju winnic i winiarstwa w Polsce.

Marszałek Niesiołowski nie pozostał dłużny i wymienił także istniejące winnice na Dolnym Śląsku i Podkarpaciu. 

Wicemarszałek Stefan Niesiołowski:

Dziękuję bardzo, panie senatorze. Przyłączam się do tych wszystkich podziękowań jako poseł ziemi lubuskiej. Tak że dziękuję. Widzę tu przedstawicieli wszystkich klubów. To jest sprawa absolutnie apolityczna, można to zrobić razem, zresztą nie tylko to. Chciałbym też podziękować przedstawicielom rządu i panu marszałkowi Komorowskiemu, bo to on zadecydował, że ta sprawa dzisiaj weszła pod obrady. Muszę powiedzieć, że pod wpływem kolegów, także moim, ale gdyby nie to, to byłoby trudno. Trzeba zdążyć – mówił to pan minister Kapica – do końca lipca, dlatego pozwolę sobie zaapelować do Senatu, że jakby mógł nie wnosić poprawek, to byłoby najlepiej, bo wtedy, myślę, że pan prezydent, który kosztował wino w Zielonej Górze i zaaprobował…

(Poseł Jerzy Materna: Bez problemu.)

…kiwał głową potakująco, myślę, że podpisze szybko tę ustawę. Miejmy nadzieję, że będzie ona jak najszybciej uchwalona i sprawa będzie zamknięta. Przy okazji przypominam również, jako poseł zielonogórski, lubuski, że winnice mamy też na Podkarpaciu. Witamy…

(Senator Stanisław Iwan: Na Śląsku, panie marszałku.)

…konkurencję, nie zamykamy tego. Ustawa działa na terenie całej Polski, nie tylko na ziemi lubuskiej.

Witamy także konkurencję na Dolnym Śląsku. Jeszcze raz dziękuję wszystkim z satysfakcją, że ten punkt przeszedł tak szybko przez parlament. (Oklaski)

Zamykam dyskusję.

Marszałek Sejmu proponuje, aby Sejm skierował senacki projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina – zawarty w druku nr 709 – do Komisji Finansów Publicznych w celu rozpatrzenia. Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważał, że Sejm propozycję przyjął.

Sprzeciwu nie słyszę.

Coś na co środowisko winiarskie czekało latami staje się faktem i co jasno wynika z wypowiedzi marszałka Niesiołowskiego jest całkowicie apolitycznym działaniem. Panowie posłowie i senatorowie, dziękujemy i oby więcej takiej pracy i pozytywnych efektów dla polskiego rolnictwa!

Szkoda tylko, że trzeba było tyle lat aby polscy winiarze mogli zapłacić do budżetu pierwszą złotówkę z racji legalnej produkcji swoich win.

Krzysztof Górka

Źródła:

Druk nr 709 o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina. - propozycja zmian do ustawy.

Sprawozdania stenograficzne z posiedzeń Sejmu (posiedzenie nr 19 z dnia 28 maja 2008 r. (środa))

 

Ostatnia aktualizacja ( środa, 16 lipiec 2008 )
< Poprzedni   Następny >

Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Mambo 4.5.5 PL powered by MamboPL.com Team