Newsflash
Home arrow Wydarzenia arrow Wiadomości arrow Degustacja w Warszawie, marzec 2006
Degustacja w Warszawie, marzec 2006
Napisał Administrator   
piątek, 15 grudzień 2006
W ramach nadrabiania zaległości pragniemy przedstawić opis z degustacji jaka miała miejsce w Warszawie 24 marca 2006.

Chyba po raz pierwszy postawiliśmy obok siebie tyle win i to zarówno z winiarskiego świata jak i z pretendującej do tego miana Polski. Właśnie chęć bezpośredniego porównania różnych szczepów skłoniła nas do takiego zestawienia. Nie było tu mowy o żadnym konkursie, nie sposób mierzyć wina z profesjonalnej produkcji z winami  co by nie było amatorskimi, uzyskanymi metodami domowymi czy zaledwie pół-profesjonalnymi. Przynajmniej tak myśleliśmy przed degustacją i co tu dużo ukrywać, zakładaliśmy z góry przewagę vinifer z zagranicznych upraw, po pierwsze z racji na wiadome wysokie potencjały tych szczepów, po drugie zakresu technologii jakie mają w ręku duże wytwórnie. A czy tak było rzeczywiście przedstawimy w części dalszej opisu. Niewątpliwie chcieliśmy też odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co sadzić w Polsce??”

Część pierwsza degustacji poświęcona była oczywiście winom białym. Staraliśmy się je uszeregować pod kątem spodziewanej jakości i zawartości cukru, dozując sobie odpowiednio doznania.
Testowaliśmy następujące wina:
1. Bianka 2005, wytrawne,  Dariusz Rzosiński (Polska), 12%
2. Merzling - Bianka cuvee 2005, wytrawne , Villa Nova Jerzy Siemaszko (Polska),  12%
3. Muscat Odeski 2005, wytrawne , Villa Nova Jerzy Siemaszko (Polska),  11,5%
4. Muscat Morawsky 2003, wytrwane, Vinné sklepy Lechovice (Czechy)
5. Siegerrebe 2003, Auslese,  Winzergenosensensaft Westhofen eG (Niemcy) , 13%
6. Ortega 2003, Auslese,  Winzergenosensensaft Westhofen eG (Niemcy) , 11%
7. Johanniter 2002, Auslese, Bergsträßer Winzer eG (Niemcy), 9,5%
8. Johanniter 2002, Trockenbeerenauslese, Bergsträßer Winzer eG (Niemcy), 6,5%
9. Ortega 1989, Trockenbeerenauslese,  Winzergenosensensaft Westhofen eG (Niemcy), Wielki Medal DLG 1992
10. Мускат Білий Червоного Каменя (Muscat biały) 2002, słodkie, Масандра (Masandra, Ukraina), 13%, zaw. cukru 23%.


Wina białe.


Wina białe słodkie.

Pierwsze wino z Bianki zaskoczyło nas lekko różowym odcieniem. W kieliszku bardzo płynne, nie wykazało jednak spodziewanych aromatów owocowych, raczej przeważały aromaty drożdżowe pochodzące z fermentacji (rabarbar?). Zupełnie inne okazało się cuvee Bianka – Merzling, błyszczące o zielonkawożółtym kolorze. Zgodnie z opinią autora lekkie neutralne wino do spożycia jako młode. Wyraźna (ale nie nadmierna) kwasowość wynikająca z możliwości siedliska i pogody, można je określić mianem wino „z nerwem”. Trzecim winem był Muscat Odeski, utrzymany w stylu coraz częściej pojawiających się wytrawnych muskatów. W kieliszku krystaliczne o cytrynowym kolorze, w ustach dobrze zrównoważone. Aromat muskatowy, intensywny, umiarkowanie  elegancki ale niestety jednak nie tej klasy jaką mogą osiągnąć „prawdziwe” muskaty. Lekko wyczuwalna goryczka. Najlepsze z 3 pierwszych win, choć ta przewaga jest niewielka.
Kilka słów podsumowania z degustacji polskiej części.
Mimo wszystko lekkie rozczarowanie to chyba właściwe słowa. Bianka, która ma wspaniałe parametry predysponujące ją do uprawy w Polsce, w winach nieco zawodzi. Nie znaczy to bynajmniej, że definitywnie przekreślamy jej potencjał winiarski. W wielu krajach jest przecież uprawiana w winnicach na znacznych areałach. Na Węgrzech w roku 2000 zajmowała areał 550 ha tj. ok 0,5% wszystkich winnic (choć jeszcze kilka lat wcześniej 750 ha), spotyka się ją na Słowacji czy Mołdawii, ale już w Niemczech jest tylko odmianą deserową. Uprawy w innych krajach ograniczają się raczej do specyficznego rynku winiarzy poszukujących odmian odpornych. Neutralny charakter aromatyczny może oznaczać zasadność poszukiwania dobrego partnera do wina, na Węgrzech takim szczepem jest Cserszegi Fûszeres, który jest często stosowany właśnie w cuvee z Bianką. Nie bez znaczenia są też informacje płynące z literatury słowackiej, według której Bianka wymaga silnie reduktywnej technologii, co może oznaczać nieco trudniejszy proces dla winiarzy amatorów i w efekcie zadecydować o gorszej jakości. Póki co my Bianki, która by nas do siebie przekonała, nie piliśmy.
Merzling nie był winem odmianowym, choć wydaje się, że był tym lepszym składnikiem cuvee. Co prawda w Niemczech praktycznie zaprzestano jego produkcji z powodu nie wystarczającej jakości win jak na tamtejszy rynek, to jednak trzeba podkreślić, że to odmiana bardzo cenna, która stała się podstawą większości chyba obecnie promowanych hybryd (wyprowadzono z niej m.in. Solaris i Cabernet Cortis).
Muscat Odeski – umiarkowany potencjał winiarski. O innych cechach użytkowych tych odmian wspominaliśmy w dziale Odmiany. Tę część degustacji zakończyliśmy z przeświadczeniem z jakim zaczynaliśmy, białe mieszańce mają ograniczony potencjał a ich zalety koncentrują się głównie na lepszej odporności. Byliśmy w błędzie, co pokazała dalsza część degustacji. 

Muscat Morawsky 2003 – młode wino z aromatami ropy typowymi dla win znacznie starszych, dziwny żółtawy kolor, pomyłka zamknięta w butelce.

Siegerrebe 2003, Auslese – intensywnie żółte, perliste.  Silny muscat dla wielbicieli tego aromatu, wg wielu opinii nawet nieco przerysowane lub wręcz „uperfumowane”. Wino na granicy równowagi, nieco za niska kwasowość przy tej zawartości cukru. Nuty miodowe.

Ortega 2003, Auslese – wino bardzo podobne do poprzedniego ale jednak znacznie lepiej zrównoważone. Mniej wyraźne aromaty muskatowe co o dziwo wychodzi winu na plus i pozwala wygrać tę bezpośrednią rywalizację. Te dwa przykłady pokazują, że nawet w winach słodkich można „przeholować” z aromatem a jego intensywność jest jednym z parametrów, które rzutują na odbiór wina. Tym bardziej będzie to kwestia istotna w muskatach wytrawnych.

Wina Siegerrebe/Ortega stanowią dobre połączenie i bywa, że takie kombinacje są bardzo wysoko oceniane. Siegerrebe zajmuje w Niemczech areał 115ha (0,1%), Ortega 715ha (0,7%) ale ich udział w ostatnich latach maleje. Jest to związane z generalnie zmniejszającymi się nasadzeniami szczepów na wina białe a w szczególności z zastępowaniem odmian wczesnych przez szczepy późniejsze, czasem wręcz nie występujące dotychczas w Niemczech (Siegerrebe jest jedną z najwcześniejszych odmian, Ortega pochodzi od Siegerrebe i dojrzewa niewiele później). Oba szczepy dojrzewają na tyle wcześnie, że już we wrześniu odbywają się zbiory na Trockenbeerenauslese czyli przy dojrzałości powyżej 150 Oe. Dla nas może to oznaczać szanse na wina ze zbotrytyzowanych jagód. Nie są zaliczane do szczepów znanych, ich uprawa ogranicza się w zasadzie tylko do Niemiec. Ortegę uważa się wręcz za „zbieracza cukru”, o sporej dawce aromatów ale przy jednoczesnym braku złożoności otrzymanych z niej win, jednak chyba nieco niesprawiedliwie.
Oz Clarke przyznaje wręcz w swej książce „Encyclopedia of  grapes” rzecz następującą : „Mówiąc szczerze najlepsza Ortega jaką piłem pochodziła z Anglii, gdzie winorośl zaledwie właśnie dojrzała w chłodnych warunkach, dając wino z dobrą grejpfrutową kwasowością, z rześką wonią bzu i sporym potencjałem do starzenia.” Oba szczepy uchodzą za mające nie wygórowane wymogi co do siedliska i należą do jednych z najbardziej mrozoodpornych vinifer. Wśród vinifer należą do klasy którą można by określić „wysoka mrozoodporność”, czyli tuż poniżej wzorcowego Rieslinga, mogą więc być dla Polski bardzo ciekawą propozycją.

Johanniter 2002, Auslese – wino o kolorze bursztynowym, o wyraźnie tworzących się łzach na szkle kieliszka. Bogate ale o mniejszej złożoności niż zazwyczaj Riesling. Przedsmak tego co za chwilę miało się wydarzyć.

Johanniter 2002, Trockenbeerenauslese (butelka nr 0047), śmiało można powiedzieć, że sensacja wieczoru, co było widać po reakcjach degustujących! W jednej chwili prysł mit o niedociągnięciach jasnych mieszańców. Tylko czy to jeszcze mieszaniec? Formalnie tak, w końcu Johanitter to Riesling x ( Seyve Villard 12-481 x ( Ruländer x Gutedel)). Samo sedno znanych szczepów plus odporność na choroby grzybowe nietypowego w krzyżówkach Seyve Villarda. Czyżby święty grall winiarzy w Polsce ? Niekoniecznie. Choć odporny na choroby i niosący świetną jakość win, jest jednak dość późny. Uprawa w Polsce w tej samej lokalizacji co Hibernal pokazała, że szczepy te dojrzewają bardzo podobnie, a mówiąc dokładniej w podobnym tempie gromadzą cukier. Johanniter ma jednak niższą kwasowość, w latach 2003-2006 podczas badań we Freiburgu (ciepłe siedlisko) wahała się ona w granicach 5,5 - 7,5g/l, co w Niemczech jest już nieco ryzykowne, dla nas jednak taka cecha może być bardzo korzystna. Nieznana jest mrozoodporność tej odmiany, choć z racji na pochodzenie będzie zapewne niższa od odmiany Hibernal.
W sumie w lepszych lokalizacjach to może być bardzo, bardzo ciekawa propozycja.
Parę słów o winie. Ciemno bursztynowy kolor nasuwający skojarzenia z Tokajami. Cudownie zrównoważone wino, mimo znacznych poziomów cukru i zaledwie!? 6,5% alkoholu. Aromaty miodu i skórki od chleba (notabene bliskie Tokajom). Wino długie i niezwykle złożone. Klasyka słodkich win niemieckich w najlepszym wydaniu.

Ortega 1989, Trockenbeerenauslese - podobny kolor i aromaty (nieco wyczuwalnego miodu gryczanego) ale mimo wieku - 17 lat, nie było w stanie dorównać poprzednikowi. Jednak Johanniter wywarł wrażenie a słodkość Ortegi nie została tak perfekcyjnie zrównoważona kwasowością.

Мускат Білий Червоного Каменя (Muscat biały) 2002 – ciemno bursztynowy, znacznie mniej muskatowy niż głosi nazwa. Przy tak olbrzymiej zawartości cukru (23%), kwasowość mogłaby być nieco wyższa.

Tę „bitwę” wygrał Johanniter. Jakim cudem hybryda może być lepsza od vinifer?

Wina czerwone.
W zasadzie wystarczyłoby wrażeń jak na jeden wieczór ale, że zebrać się w tak szerokim gronie nie jest łatwo, musieliśmy w pełni wykorzystać tę okazję. Po przerwie przystąpiliśmy zatem do degustacji win czerwonych, co nie było już zadaniem łatwym..
Nie udało się nam spróbować wszystkich win jakie zamierzaliśmy. 26 win okazało się liczbą maksymalną tego wieczoru.

1. Cabernet Sauvignon 2000, wytrawne, Wine Man (Gruzja), 12%
2. Marechal Foch 2005, wytrawne,  Dariusz Rzosinski (Polska), 12%
3. Rondo 2003, wytrawne,  Winnica Jasiel (Polska)
4. Cuvee odmian czerwonych, wytrawne, Winnica Jasiel (Polska)
5. Rondo 2005, wytrawne,  Grzegorz Plantos (Polska)
6. Rondo 2004, wytrawne, Villa Nova Jerzy Siemaszko (Polska), 10,5%
7. Rondo 2005, wytrawne, Villa Nova Jerzy Siemaszko (Polska), 12%
8. Acolon 2004, półwytrawne, Genossenschaftskellerei Heilbronn-Erlenbach-Weinsberg e.G. (Niemcy), 11,5%,

Wina ze Staatliches Weinbauinstitut Freiburg (Niemcy),  
9. Cabernet Cortis 2004, wytrawne, 12,3%, kw. 5,1 g/l, cukier resztkowy 1,7 g/l
10. Cabernet Carbon 2003, wytrawne, 12,6%, kw. 6 g/l, cukier 3,1 g/l
11. Cabernet Carol 2003, wytrawne, 13,9%, kw. 4,5 g/l, cukier 3,3 g/l
12. Prior 2003, wytrawne, 12,9%, kw. 4,7 g/l, cukier 3,7 g/l
13. Monarch 2003, wytrawne, 11,7%, kw. 4,8 g/l, cukier 2,7 g/l
14. Regent 2004, wytrawne, 13%, kw. 4,3 g/l, cukier 3,1 g/l

15. Regent 2003, półwytrawne,  Winzergenosensensaft Westhofen eG (Niemcy), 11,5%
16. Pinot Noir 2003, Spätlese trocken wytrawne, Bergsträsser Winzer eG (Niemcy), 15,5%


Wina czerwone.

Rozpoczęliśmy nietypowo od gruzińskiego Cabernet Sauvignon, pozostając blisko Krymu (przynajmniej z naszej perspektywy). Właściciel winiarni podkreśla na kontretykiecie, że grona rosły w słynnej gruzińskiej wiosce Tsinandali, w regionie Kakheti będącej swoistym synonimem wina gruzińskiego, oraz że fermentowało w beczkach tradycyjną metodą europejską. Furda z tym! Wolelibyśmy tradycyjną gruzińską, pełną słońca w cudownie słodkim czerwonym winie, jakie może powstać tylko i wyłącznie tam!


Jak Gruzina to tylko z rogu.

Po tym zaskakującym eksperymencie wróciliśmy do Polski na znane nam już rejony Podlasia, gdzie powstaje od wielu lat wino z Marechal Foch. Kolejny raz okazało się, że sam Marechal Foch to nieco za mało na w pełni satysfakcjonujące wino czerwone. Czegoś niestety mu brak.
Owszem z racji na bardzo dobrą odporność na choroby i dużą odporność na mróz, może być świetną odmianą na biowina, bądź może stanowić podstawę winnic przy gospodarstwach  agroturystycznych, gdzie niekoniecznie wina muszą celować w górną półkę jakości. Z racji na pewien potencjał może prawdopodobnie sensownie wzbogacać o dodatkowe aromaty inne wina, np. Rondo.

I tak doszliśmy do kolejnej sensacji wieczoru tj. polskich win z Rondo.
Zaczęliśmy od Rondo 2003 z winnicy Jasiel, głęboko purpurowy kolor. Pierwsza reakcja – wino całkowicie wolne od aromatów innych gatunków winorośli. Kolejne  chwile przynosiły następny bagaż przyjemnych niespodzianek w postaci rozwijających się aromatów - typowych jak się okazuje dla Rondo - wiśni, czarnego bzu i nieco owoców leśnych jak jeżyny. Końcówka nieco trawiasta, prawdopodobnie owoce były zerwane minimalnie za wcześnie, co w przypadku Rondo jest istotne z racji na późne wybarwianie pestek. Pierwsze polskie wino tego wieczoru, które tak się wyróżniło.
Rondo 2004 z winnicy Villa Nova było fermentowane po części metodą węglanową co znalazło swoje odbicie w bukiecie, miało jednak za wysoką kwasowość jak na wino czerwone. Z kolei Rondo 2005 to słynne już wino, które szalenie przypadło nam wówczas do gustu i jak się później miało okazać, potwierdziło swe możliwości na kolejnych degustacjach. Trzeba przyznać, że to młode wino o silnie barwiącym na fioletowo kolorze, bardzo ciekawie się rozwinęło a z całą pewnością czeka je jeszcze długie życie z racji na wewnętrzny potencjał. To też pokazuje, jaką drogę odbył Jerzy Siemaszko, dopracowując z czasem swój sztandarowy produkt. Najlepsze polskie wino tego dnia, choć jego walory pozostawały jeszcze wówczas mocno ukryte.
Rondo 2005 z Dolnego Śląska to kontynuacja wiśniowych nut, tak charakterystycznych dla Rondo.  Pomimo nie najwyższej zawartości cukru w momencie zbioru, wyszło całkiem przyjemne wino z aromatem wanilii, czyżby za sprawą chipsów dębowych? Wyczuwalna niepełna dojrzałość tanin.
Trzeba podkreślić jedną rzecz, na tle innych polskich win jakie dotychczas próbowaliśmy, Rondo wyraźnie się wybija i to co najmniej o klasę. Śmiało można stwierdzić, ze bez względu na rejon Polski (a był to spory przegląd klimatyczny), Rondo daje w naszym klimacie solidne wina. Połączenie potencjału odmiany z poprawną uprawą i optymalnym momentem zbioru, może prowadzić do win znakomitych. Bezsprzecznie z racji na skłonność do nadmiernego owocowania, odmianę trzeba trzymać w ryzach, najlepiej poprzez usuwanie nadmiarowych gron. To najlepsza droga do polepszenia jakości i uzyskania odpowiedniej dojrzałości. Nie ma się też co łudzić co do oporności na choroby grzybowe, jest podwyższona ale nie jest wystarczająca do tego aby ją zostawić bez ochrony.

Acolon 2004, półwytrawne – wino w popularnym w Europie środkowo wschodniej typie Frankovki. Nic dziwnego jest krzyżówką Blauer Limbeger (Blaufrankisch właśnie) i Dornfeldera. Dojrzewa średnio wcześnie, może być zatem uprawiana w Polsce przez winiarzy, którzy chcą osiągnąć właśnie taki typ win. Nieco za słodkie jak na nasze wyobrażenia o czerwonym półwytrawnym winie (cukier resztkowy 13,7 g przy kwasowości 4 g/l), produkt prawdopodobnie zbyt masowy.

Wina eksperymentalne z Freiburga.


Ekipa winiarska z Freiburga.

Mieliśmy niewątpliwą okazję testować kilka win, które obecnie są produkowane tylko w wersji nie komercyjnej. Naszą uwagę przykuł głównie Cabernet Cortis, który z racji na podobny termin dojrzewania jak Regent, może być polską szansą na wina w typie Cabernet Sauvignon. Cortis pomimo, iż jest w sprzedaży od niedawna cieszy się już olbrzymią popularnością w krajach o nieco gorszych warunkach klimatycznych jak Holandia, Dania czy Szwecja.
Zaraz po otwarciu zwróciliśmy uwagę na znaczne nagazowanie win. To niewątpliwie efekt związany z technologią produkcji małych partii win. Z odmian pochodzących od Cabernet Sauvignon, czyli Cabernet Cortis, Carbon i Carol akurat Cortis był chyba winem najsłabszym, co nie znaczy, że złym. Po prostu jako jedyny pochodził z innego rocznika mianowicie 2004, a za konkurentów miał wina z 2003, najgorętszego roku w Niemczech i było to zauważalne w budowie win. Mimo to Cortis wykazał się chyba największą zbieżnością aromatyczną z niedoścignionym wzorcem w postaci Cabernet Sauvignon.
Oczywiście wymienione szczepy z serii Cabernet oraz zarówno Monarch jak i Prior, to nowoczesne mieszańce, w tworzeniu których główny nacisk położono na jakość win, sama odporność na choroby grzybowe jest przecież niewystarczająca. W sensie aromatów są to odmiany niezwykle vinifero-podobne i mowy tutaj nie ma o jakich obcych aromatach pochodzących od przodków, których geny wniosły odporność na choroby (co nie jest tak oczywiste w stosunku do wielu uprawianych u nas obecnie odmian). Coś jednak za coś, większy udział genów pochodzących od vinifer podniesie jakość win, ale prawdopodobnie pogorszy mrozoodporność. Za jakiś czas czeka nas prawdziwy wysyp kilkunastu krzyżówek pochodzących od Regenta, a dających wina o różnych typach aromatycznych, oby nie straciły na mrozoodporności.

Właśnie dwoma winami z Regenta podsumowaliśmy nowe krzyżówki. Regent jako jedyny mieszaniec podbił niemieckie winnice na wielką skalę. Zajmuje obecnie 6-te miejsce wśród odmian czerwonych z areałem 2,158 ha. Jednak jego nasadzenia cały czas rosną i z pewnością lada moment przeskoczy na miejsce 4te detronizując odmiany Schwarzriesling (Pinot Meunier) i Trollinger. Na naszych oczach hybrydy zaczynają odbierać pole klasykom rządzącym w winnicach niepodzielnie przez setki lat.
Do tego dwa ostanie wina a w szczególności Regent z Freiburga były nareszcie dobrymi przykładami Regenta, najlepszymi jakie dotychczas piliśmy. Wina bardzo „południowe”.

Wieczór zakończyliśmy winem z Pinot Noir o szokującej zawartości alkoholu 15,5%.
Ze wstydem przyznamy, że nie rozumiemy takich win, a może było już po prostu kilka godzin lub procent za późno.

Bohaterami części drugiej były wspólnie Rondo i Regent.
Wynik: 3:0 dla mieszańców.


Krótki kurs opisywania wina.


Pyszne..


Skromne ..


Piękne...


Bursztynowe ...


Wykwintne ..


Odważne ..


Tajemnicze ..


Intrygujące ..
 

Ryzykowne..
       

Dziękujemy wszystkim osobom i instytucjom, które nieodpłatnie dostarczyły wina do degustacji.
Patryk Bergel - www.wineonline.pl
Reinhard Antes - www.antes.de
Staatliches Weinbauinstitut Freiburg  - www.landwirtschaft-bw.info
Wiktor Szpak – www.winnicajasiel.pl
Grzegorz Plantos – www.deform.pl
Łukasz Chrostowski - www.palacmierzecin.pl

Ostatnia aktualizacja ( piątek, 15 grudzień 2006 )
< Poprzedni   Następny >

Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Mambo 4.5.5 PL powered by MamboPL.com Team